Uziemienie w starym domu bez bednarki: dwa sposoby bez kucia

Uziemienie w starym domu bez bednarki: dwa sposoby bez kucia

Uziemienie w starym domu bez bednarki: dwa sposoby bez kucia

by 31 sierpnia 2026 0 comments

Uziemienie w starym domu bez bednarki w fundamencie da się wykonać, i to bez rozkuwania czegokolwiek. Uziom można wykonać jako zewnętrzny, wbijany albo układany wokół budynku, a wybór między nimi zależy głównie od rodzaju gruntu i od dostępnej przestrzeni wokół posesji.

Dwie drogi, gdy fundament jest gotowy

Uziom pionowy, czyli pręty wbijane. Miedziowane pręty łączone złączkami, wbijane w grunt na kilka metrów. Zajmują minimum miejsca, więc sprawdzają się przy ciasnej działce i przy gęstej zabudowie.

Ich skuteczność rośnie z głębokością, bo głębsze warstwy gruntu są wilgotniejsze i mniej podatne na przemarzanie. To ich największa zaleta wobec rozwiązań płytkich.

Uziom otokowy, czyli pierścień wokół budynku. Płaskownik albo drut ułożony w wykopie na głębokości poniżej strefy przemarzania, obiegający budynek. Wymaga wykopania rowu wokół domu, więc jest pracochłonny, ale daje zwykle najlepsze i najstabilniejsze wyniki.

Przy okazji ocieplania fundamentów albo wymiany opaski wokół domu wykonanie uziomu otokowego kosztuje niewiele więcej, bo wykop i tak powstaje. Warto to połączyć, jeśli takie prace są planowane.

Grunt decyduje o wyniku

Rezystywność gruntu różni się wielokrotnie między glebą gliniastą a piaszczystą czy skalistą. Ten sam uziom w glinie da wynik kilkakrotnie lepszy niż w piasku.

Dlatego liczby podawane w poradnikach, w rodzaju „wystarczą trzy pręty”, nie mają wartości bez pomiaru. Właściwa kolejność to wykonanie uziomu, pomiar rezystancji i ewentualne dobicie kolejnych prętów albo wydłużenie otoku, aż wynik zmieści się w wymaganiach.

Wymagana wartość zależy od zastosowania, bo inne kryterium obowiązuje dla ochrony przeciwporażeniowej, a inne dla instalacji odgromowej. Te wymagania warto ustalić przed rozpoczęciem prac, bo determinują zakres.

Materiały i połączenia

Elementy zakopane w gruncie muszą być odporne na korozję, dlatego stosuje się stal ocynkowaną ogniowo, stal nierdzewną albo miedź. Zwykła stal czarna rozpada się w kilka lat i uziom przestaje działać, choć formalnie istnieje.

Newralgicznym punktem są połączenia. Skręcane złącza w gruncie korodują szybciej niż same przewody, więc stosuje się złączki przewidziane do zakopania albo połączenia spawane z zabezpieczeniem antykorozyjnym.

Nie wolno łączyć w gruncie miedzi ze stalą ocynkowaną bezpośrednio, bo powstaje ogniwo galwaniczne przyspieszające korozję jednego z metali.

Złącze kontrolne

Między uziomem a instalacją montuje się złącze kontrolne, dostępne bez rozkopywania. Pozwala odłączyć uziom na czas pomiaru i zmierzyć jego rezystancję osobno.

To element pomijany najczęściej, a bez niego każdy kolejny pomiar wymaga rozłączania połączeń w miejscu trudno dostępnym. Jego montaż kosztuje niewiele, a zwraca się przy pierwszym przeglądzie.

Pomiar zamiast założeń

Po wykonaniu uziomu wykonuje się pomiar rezystancji uziemienia, najlepiej w okresie, gdy grunt nie jest przemarznięty ani wyjątkowo mokry, bo skrajne warunki zafałszowują wynik w obie strony.

Protokół z pomiaru jest dokumentem potrzebnym przy odbiorach i przy instalacji odgromowej, a przy okazji stanowi punkt odniesienia dla kolejnych badań. Uziom pogarsza się z czasem, więc porównanie z wynikiem początkowym mówi więcej niż pojedyncza liczba.

Nie ma jeszcze żadnego komentarza

Jeszcze nie skomentowano!

Możesz być pierwszym, który zostawi komentarz.

<